
|
|
Słów kilka o mnie ...
Odkąd pamiętam Moja Kochana Mama zawsze starała się zaszczepić we mnie pasję do życia w zgodzie z naturą. Opowiadała mi o doświadczeniach swoich Rodziców, którzy przywędrowali z Kresów i choć żyli bardzo skromnie, ich dieta była bogata. Przekazali mamuni wiedzę na temat zdrowia i tego jak mądrze o nie dbać, jak obserwować przyrodę i ją rozumieć, o tym czym są zioła, owoce, warzywa i jak z nich rozsądnie korzystać. Mówili o tym jak ważna jest świadomość profilaktyki w podejściu do zdrowia, że zawsze lepiej zapobiegać niż leczyć. W miłości i szacunku dożyli późnej starości.
Przez wzgląd na życie Dziadków, Mama sprawiła, że już jako mała dziewczynka zachwycałam się sałatką z pokrzywy czy miodem z kwiatów mniszka lekarskiego. Jadłam duże ilości czarnych porzeczek i bogactw z domowego ogródka.
Jako nastolatka wyjechałam jednak z rodzinnego domu i wraz z tą decyzją moje życie diametralnie się zmieniło. Nowe otoczenie, szkoła, ciekawi ludzie, nowe pasje i zachwyt nad światem…w konsekwencji tych zmian, zlekceważyłam regularne posiłki i co się z tym wiąże, również swoje zdrowie. Długo odczuwałam skutki własnych zaniedbań.
Lecz gdy urodził się mój synek, który stał się sercem mojego świata, na nowo zaczęłam pragnąć i intuicyjnie szukać życia do jakiego przygotowywała mnie Mama.
Poczułam wewnętrzną potrzebę dbania o siebie, o synka, o swoja Rodzinę. Staram się wyciągać owocne wnioski z moich doświadczeń. Znów myślę o tym jak zapobiegać, szukam pomysłów na to co robić by cieszyć się pełnią życia. Z pokorą myślę o tym co najcenniejsze…o zdrowiu. Bo bez niego niestety nic nie cieszy…ani ukochani, ani sukcesy, ani najwspanialsze radości.
Dobre zdrowie to dla mnie klucz do spokoju i szczęścia. Gdy pogodnie służy, daje szanse do dbania o wszystko co się w życiu liczy…o rodzinę, dobre relacje z ludźmi, życie duchowe, o marzenia.
Dlatego stawiając na zdrowie, postawiłam również na Noni.
Szczerze polecam.
Lena
|